Autor wychodzi od szerokiej refleksji antropologicznej: w wielu kulturach pewne sfery życia (narodziny, dojrzewanie, choroby, śmierć, seks, jedzenie) obudowane są tabu i kategoriami nieczystości, niezależnie od moralnej oceny samych czynności. Zaznacza, że „nieczystość seksualna” w Biblii należy do tej grupy: wynika z naturalnych funkcji ciała, a jej celem nie jest zakazanie seksu, lecz wyznaczenie granic, sposobu kontroli i oczyszczenia. Stawia prowokujące pytanie: jak pogodzić to, że płodność i rozmnażanie są jednym z pierwszych przykazań Bożych („Bądźcie płodni i rozmnażajcie się”), z faktem, że akt seksualny i jego skutki wielokrotnie czynią człowieka rytualnie nieczystym.
W pierwszej części artykułu omawiany jest kapłański Kodeks Czystości (Kpł 15,16‑18), gdzie zwykłe, moralnie dozwolone współżycie małżeńskie czyni mężczyznę i kobietę ṭāmē’ („nieczystymi”) aż do wieczora i wymaga rytualnego obmycia (mykwa). Autor zwraca uwagę, że przepisy te są motywowane troską o nienaruszanie „Mieszkania Boga wśród Izraela” (Kpł 15,31): seks nie jest zły moralnie, ale jego ślady nie mogą „wejść” w przestrzeń świętości. Na tej podstawie Majewski rozróżnia dwa porządki: tum’â – nieczystość rytualną, związaną z ciałem, życiem i śmiercią, oraz ḥaṭṭā’â – nieczystość moralną, czyli grzech; pomieszanie tych kategorii prowadzi do błędnych wniosków o rzekomej „wrogości” Biblii wobec seksu.
Kluczowa część artykułu dotyczy krwi – zwłaszcza menstruacyjnej i poporodowej – jako źródła silnego tabu. Menstruacja jest – zaraz po kontakcie ze zwłokami – jedną z najpoważniejszych przyczyn nieczystości w prawie kapłańskim: stan niddâ wyklucza kobietę na określony czas z kontaktu seksualnego i pewnych praktyk religijnych. Współżycie w czasie menstruacji zanieczyszcza znacznie mocniej niż w pozostałych dniach (nieczystość przez siedem dni zamiast jednego) i jest traktowane już nie tylko jako naruszenie czystości rytualnej, ale także jako wykroczenie moralne, czemu wyraźnie daje wyraz Ezechiel (Ez 18,5‑9) i Kodeks Świętości (Kpł 20,18), przewidujący wykluczenie ze wspólnoty.
Analogicznie, po porodzie kobieta traktowana jest jak niddâ i musi trwać w seksualnej separacji od męża przez 7 dni po urodzeniu syna i 14 dni po córce (Kpł 12,2). Autor wyjaśnia te przepisy teologicznie: krew jest w Biblii siedliskiem życia, należy do Boga, i jej „wyciek” oznacza szczególną utratę daru życia; dotyczy to zarówno krwi menstruacyjnej, jak i porodowej. Upływ krwi – podobnie jak kontakt z trupem – wprowadza człowieka w strefę graniczną między życiem a śmiercią, między sacrum a profanum, co skutkuje rytualną nieczystością wymagającą oczyszczenia. W tle pojawia się nawiązanie do Rdz 3,16: bóle rodzenia i „krwisty” wymiar płodności są skutkiem upadku, a nie częścią rajskiego ideału.
Majewski pokazuje dalej, że w Torze nie tylko sam akt seksualny, ale wszelkie seksualne odniesienia mają być konsekwentnie wyłączone z przestrzeni kultu. Przykłady to:
Także życie seksualne kapłanów podlega szczególnej kontroli (Kpł 21,7‑9; 1 Sm 2,22). Wszystko to prowadzi do wniosku, że seksualność małżeńska jest zarazem dobra (nakazana i błogosławiona) i z definicji „nie‑świątynna”: jej ślady muszą zostać rytualnie „odprowadzone” przed wejściem w sferę obecności Boga.
W dalszych fragmentach (sygnalizowanych w streszczeniu) autor omawia zapewne także zakazy z Kpł 18–20 (kazirodztwo, cudzołóstwo, homoseksualne kontakty męskie, zoofilia), pokazując, gdzie przebiega granica między „nieczystością rytualną” a czynami zakwalifikowanymi wprost jako grzechy ciężkie, niszczące przymierze. Dzięki temu czytelnik widzi, że Biblia nie wrzuca wszystkich przejawów seksualności do jednego worka: co innego naturalne funkcje ciała (nasienie, menstruacja, połóg), a co innego akty, które łamią struktury przymierza, małżeństwa i rodziny.
Z lektury można wynieść kilka ważnych rzeczy:
Artykuł Majewskiego łączy rzetelną egzegezę z odwołaniem do antropologii kulturowej i pokazuje, że za „twardymi” zakazami kryje się spójna wizja człowieka: istoty cielesnej, śmiertelnej i jednocześnie powołanej do świętości. To bardzo dobra lektura dla wszystkich, którzy chcą mówić o seksie „po biblijnemu”, ale bez uproszczeń i moralistycznych stereotypów.
© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pytanie o imię Boga jest kluczowym pytaniem. Stąd nic dziwnego, że rozwinęło się wiele tradycji poszukiwania imion...
Apostołowie reagują tak, jakby zupełnie nie słyszeli zapowiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu? Dlaczego?...
Dla nas to najbardziej chrześcijańska z modlitw. Tymczasem Ojcze nasz jest modlitwą na wskroś żydowską. Na ...
Pierwsze zdanie Biblii ma zaledwie siedem słów. Mimo to zawiera ogromny ładunek teologicznych treści....
Ewangelie dzieciństwa u Mateusza i Łukasza różnią się co do wielu kwestii - jak to wyjaśnić?...
Obraz JHWH, jaki wyłania się z kart Biblii, różni się od definicji znanych z katechezy czy wykładów teologii....
W Tel Moca - 6 km od centrum Jerozolimy - archeolodzy odkryli świątynię. Co to nam mówi o kulcie w czasach króla Sa...
Rodzina na starożytnym Wschodzie zbudowana była na modelu patriarchalnym. Biblia oddaje to nad wyraz dosadnie....
Aby uzyskać dostęp:
Podaj swój adres e-mail
Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej
Co zyskasz po zapisie?
Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych
Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych
Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania
Dbam o Twój komfort:
Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem
Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne
Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.