Strona główna » Baza wiedzy » Czym naprawdę jest znamię Bestii?

Czym naprawdę jest znamię Bestii?

Znamię Bestii to nie chip ani tajemny kod, lecz duchowy wybór. Ma deformować znak otrzymany w Biblii od Boga.

Znamię Bestii w Apokalipsie - Marcin Majewski

I sprawia, że wszyscy – mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy – otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło, i że nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii (Ap 13,16-17).

Ten fragment Apokalipsy od wieków budzi silne emocje i ciekawość. Wokół „znamienia Bestii” narosło mnóstwo teorii – od tajnych systemów globalnej kontroli po wbudowane pod skórę mikroczipy.

Gdy jednak spojrzymy na tekst oczami ludzi I wieku, szybko odkryjemy, że pierwotnie chodziło o coś znacznie głębszego i bardziej duchowego niż technologicznego.

Biblijne korzenie znaku w tradycji żydowskiej

Apokalipsa św. Jana jest głęboko zakorzeniona w tradycji żydowskiej. Jej język, symbole i sposób myślenia wyrastają wprost z Tory – Świętego Prawa Izraela.

Kluczem do zrozumienia tego obrazu jest codzienna modlitwa Szema. Żydzi powtarzają słowa: „Słuchaj, Izraelu! Pan jest naszym Bogiem – Pan jest jeden.” A zaraz potem pojawia się kluczowe wezwanie, by „Przywiązać te słowa jako znak na rękę, niech będą przepaską między twoimi oczami” (Pwt 6,8). To wezwanie ma wymiar praktyczny i duchowy: Boże przykazania mają być stale obecne w każdej myśli i w każdym czynie. Z tego właśnie narodziła się praktyka tefilin – filakterii – wiązania fragmentów Pisma na ramieniu i czole.

Marcin Majewski Apokalipsa

TEFILIN – znak od Boga. To ten znak jest ironicznie zdeformowany przez znak BESTII

Znamię jako symbol lojalności

W tym świetle „znamię Bestii” zyskuje zupełnie nowy sens. To nie jest chip pod skórą, ani widzialny tatuaż, lecz symbol duchowej lojalności. Bestia, jako przeciwnik Boga, pragnie odcisnąć swoje piętno dokładnie tam, gdzie powinno znajdować się Słowo Boże: na czole (w sferze myśli, postaw i wartości) i na ręce (w sferze działania i codziennego życia). Bestia naśladuje znaki Boże i je zniekształca, deformuje.

Jest to obraz człowieka, który odwraca się od Boskich zasad i zaczyna żyć według reguł panujących w „systemie świata”: kalkulacji, strachu i egoizmu.

Znamię Bestii to ostatecznie cichy, codzienny i często nieświadomy wybór. Możemy je przyjąć wtedy, gdy sprzedajemy prawdę za chwilowy spokój, wymieniamy sumienie na wygodę, a miłość oddajemy za iluzoryczny sukces. Jest to decyzja, by zamiast Bożego porządku przyjąć porządek, który zamiast widzieć człowieka, liczy i traktuje ludzi jak towary.

Gdzie dziś nosimy prawdziwe znamię?

Współcześnie to proroctwo jest równie aktualne jak zawsze. Żyjemy w epoce, która nie wymaga już od nas fizycznych znaków na ciele. Wystarczy, że pozwolimy się oznaczyć w sferze myślenia. W mediach społecznościowych, w pracy, w codziennych decyzjach ciągle pytamy: Co się opłaca? A wiara niezmiennie pyta: Co jest prawdziwe?

Apokalipsa przypomina, że prawdziwe znamię człowieka nie jest noszone na dłoni czy na czole. Ono zapisuje się w sercu.

Nie wystarczy wiedzieć, trzeba rozumieć, dlaczego.
Arystoteles
Udostępnij artykuł
Komentarze (44)
  1. Avatar photo

    Marcinie, uduchowienie znamienia to wybieg, który zastosowała jako jedna z wielu Ellen White – prorokini adwentystów. Jest to oczywiście błędna interpretacja. Nie wyjaśnia dlaczego nie będą mogli kupować ani sprzedawać ci, którzy nie będą posiadać znamienia. Chyba, że uduchowisz też kupowanie i sprzedawanie – i w 12 rozdziale Objawienia uduchowisz karmienie przez 1260 dni na pustyni tych, którzy znamienia nie przyjmą.
    Znamię będzie literalne, dosłowne. Będzie na czole lub na ręce, nie w ręce a na ręce – czyli odpada tatuaż, odpada czip, bo one byłyby w ręce a mają być na ręce lub na czole a nie w ręce lub w czole. Zewnętrzna skóra schodzi po około 2-3 tygodniach. Znamię więc będzie nietrwałe i trzeba będzie je przyjmować regularnie – dlatego nie ma mowy o jednorazowym przyjęciu a o przyjmowaniu, znasz gramatykę grecką lepiej ode mnie – więc wiesz, że to słowo o przyjmowaniu rutynowym jest tam użyte, i nie ma co zmieniać go w jednorazową czynność. Znamię będzie umożliwiać uczestnictwo w handlu. To będzie tylko 1260 dni. Dość krótko aby prepersi dali radę bez udziału w zakupach, ale dość długo, aby umrzeć z głodu, jeśli się nie jest przygotowanym. Podsumowując: twierdzenie o duchowym znaczeniu znamienia jako jedynym jest to za mało – oprócz duchowego wypełnienia będzie namacalne fizyczne znamię w zamian za fizyczne możliwości robienia zakupów faktycznego jedzenia dla rzeczywistego zaspokojenia prawdziwego głodu w materialnym brzuchu. Jedno – bałwochwalstwo i drugie – pełna miska za uprawianie bałwochwalstwa – będzie szło równotorowo.

    • Avatar photo

      Dziękuję za komentarz. Jednak przestrzegam przed taką apodyktycznością “Jest to oczywiście błędna interpretacja” – zwłaszcza, gdy nie ma się racji…

      Pańska interpretacja zdradza literalne (zbyt dosłowne i przez to błędne) podejście do Biblii, a szczeg. do Księgi Apokalipsy. To podejście całkiem ignoruje realia I wieku oraz zasady interpretacji literatury apokaliptycznej. Apokalipsa posługuje się kodem symbolicznym zakorzenionym w judaizmie, a nie dosłownymi zapowiedziami przyszłych technologii. „Znak na czole i ręce” to świadome nawiązanie do Pwt 6,8 i tradycji tefilin, które oznaczały lojalność serca i czynów wobec Boga, a nie fizyczny tatuaż czy czip. Pozdrawiam

      • Avatar photo

        Marcinie. To miło, że mój komentarz sprawił ci przyjemność i za niego dziękujesz. Mam jednak wrażenie, że nie przeczytałeś mojego komentarza dokładnie albo niedokładnie sformułowałeś na niego Twoją odpowiedź – w mojej wypowiedzi wykluczyłem czip i wykluczyłem tatuaż. Skoro wykluczyłem – to co on robi w Twoim wpisie? Czy nie przypomina to “bicia chochoła”?
        Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w 1 wieku tak patrzono na tekst. Jednak tekst powstał dla czytelników późniejszych. Bóg wiedział, że będę go czytał w 21 wieku i będę patrzył na niego oczami 21 wiecznego czytelnika.
        Ważna jest też zasada progresji objawienia. To nowotestamentalne teksty są pełnym objawieniem, i w ich kontekście patrzymy na całość starotestamentalnych i nowotestamentalnych tekstów. Dlatego na Daniela 9:24-27 patrzę przez 1260 dni z Objawienia = 3,5 roku to naprawdę literalnie jest połowa z 7 lat z Daniela 9:24-27.
        Należy odczytywać dosłownie teksty takie, które są dosłowne a akurat Objawienie Jana ma pełno symboli, które są wyjaśnione i poza symbolami jest tam też pełno dosłownych znaczeń. Jak choćby właśnie liczby dni, co do jednego dnia zgodne z zapowiedziami z Daniela. Czy wspomniany rzeczywisty zakaz robienia zakupów: i że nikt nie może kupować ani sprzedawać. Ap 13,17 jest to wyjaśnienie do konieczności karmienia: gdzie ją żywią przez czas i czasy, i pół czasu. Ap 12,14. Eliasz naprawdę był głodny i naprawdę była konieczność karmienia go aby nie umarł z głodu gdy mieszkał z dala od cywilizacji. Ludzie jedzą fizyczne posiłki i bez jedzenia naprawdę umierają z prawdziwego głodu. A jak nie będą mogli kupić jedzenia ani sprzedać swoich produktów pracy, to grozi im prawdziwy głód. W czasach, gdy: Miarka pszenicy za denara i trzy miarki jęczmienia za denara; a oliwy i wina nie tykaj. Ap 6,6.
        Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa – wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry; Mt 24,15-16.
        W połowie 7 lat człowiek grzechu złamie swoje własne przymierze i postawi ohydę spustoszenia w świątyni zasiadając i podając się za Boga. Połowa 7 lat to 1260 dni. To 3,5 roku. Wtedy posłuszni Jezusowi będą uciekać z Judei (nie z Płońska czy Ostrzeszowa), w góry, z dala od węża, i będą karmieni przez 1260 dni cudownie, bez znamienia, bez handlu, cudownie.

        • Avatar photo

          Czip to był tylko przykład częstych dziś literalnych i spiskowych interpretacji.

          “Poza symbolami jest tam pełno dosłownych znaczeń” – uparty Pan jest 🙂 Tak nie jest, ale nawet jakby tak było to liczby w apokalipsach mają znaczenie wybitnie symboliczne, niedosłowne. Pozdrawiam

          • Avatar photo

            To może się jeszcze Profesora dopytam- czy cała Apokalipsa jest tylko duchowa, czy może mógłby Profesor wskazać jakieś jej elementy, które wskazują na konkretne przyszłe wydarzenia (powtórne przyjście Jezusa? Nowe Jeruzalem?).

          • Avatar photo

            Marcinie, jestem uparty, ale ty jesteś dogmatyczny. Może jaki szedł takiego znalazł, lub trafił swój na swego.
            Czip to jest koncepcja pochodząca od Davida Berga – lidera Rodziny Miłości. I ona nie jest dosłowna. Dosłowność mówi “na ręce” a czip jest “w ręce” – więc nie jest to dosłowność a właśnie alegoryczność. Nie ważne czy ignorujemy tekst odrobinę jak Berg – czy o kilometr jak Ellen White która zaproponowała, że znamieniem jest – jak u Ciebie – przestrzeganie zakonu w zakresie dnia odpoczynku sabatu.
            Dlaczego uważam, że znamię jest dosłowne.
            [1] znamię Boga dla Kaina = każdy miał to znamię widzieć aby Kainowi nie zrobić krzywdy.
            [2] w Ezechiela 9 znamię Boga na ludziach którzy mają być ochronieni przed zagładą, starohebrajskie taw = krzyżyk, wskazujący rzecz jasna na Pana Jezusa Chrystusa ukrzyżowanie
            [3] znamię na czołach w Objawieniu ochrona od Boga przed plagami – w tym szarańczą ((4): I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach. [Ap 9]).
            [4] znamię bestii na rękę lub czoło w 13 rozdziale człowieka grzechu, który poda się za Boga i będzie chronił swoich czcicieli przed głodem dając im prawo do handlu – śmieszny przedrzeźniacz i żałosna karykatura ochrony. To znamię będą widzieć ludzie – będzie na ręce lub czole – nie w ręce – więc czip czy tatuaż odpada, bo one byłyby “w” a nie “na”. A tekst mówi “na”.
            Biorąc pod uwagę, że to będzie 1260 dni po zabraniu kościoła z ziemi, po 1260 dniach trzęsień ziemi, w tym czasie poza zabraniem świętych z ziemi, spośród pozostałych zginą najpierw
            (7): I zatrąbił pierwszy. I powstał grad i ogień przemieszane z krwią, i zostały rzucone na ziemię; i spłonęła jedna trzecia ziemi, spłonęła też jedna trzecia drzew, i spłonęła wszystka zielona trawa. (8): I zatrąbił drugi anioł; i coś jakby wielka góra ziejąca ogniem zostało wrzucone do morza; a jedna trzecia morza zamieniła się w krew,. (9): i jedna trzecia zwierząt żyjących w morzu zginęła, a jedna trzecia okrętów uległa zniszczeniu. (10): I zatrąbił trzeci anioł; i spadła z nieba wielka gwiazda płonąca jak pochodnia, i upadła na trzecią część rzek i na źródła wód. (11): A imię gwiazdy tej brzmi Piołun. I jedna trzecia wód zamieniła się w piołun, a wielu z ludzi pomarło od tych wód, dlatego że zgorzkniały. (12): I zatrąbił czwarty anioł; i ugodzona została jedna trzecia słońca, i jedna trzecia księżyca, i jedna trzecia gwiazd, tak iż jedna trzecia ich część zaćmiła się i dzień przez jedną trzecią część swoją nie jaśniał; podobnie i noc. [Ap 8]
            (18): Od tych trzech plag, to jest od ognia i od dymu, i od siarki, wychodzących z ich pysków, wyginęła trzecia część ludzi. [Ap 9]
            Więc same kadry będą krótkie. Załóżmy, że po pochwyceniu kościoła na ziemi zostanie 8 miliardów ludzi, to Obj 6:8 ginie najpierw 2 miliardy i zostaje 6 a potem ginie 1/3 i zostaje 4, albo mówiąc bez liczb – przed wprowadzeniem znamienia ginie połowa ludności i jeszcze nieokreślona liczba i jeszcze ginie 7000.
            Wtedy już nie będzie infrastruktury na czipy. Trzęsienia ziemi pozrywają połączenia podziemne: Obj 6:12, Obj 8:5, grad połamie instalacje naziemne Obj 8:7, a poruszenie mocy niebieskich uszkodzi łączność satelitarną. Nieprzypadkiem Gog będzie atakował na koniach i pieszo uzbrojony w kije i pałki. Już dziś lokalny konflikt na Ukrainie pokazuje, że zaopatrywany z Chin najeźdźca atakuje na osiołkach. Wtedy nie będzie jak takiego czipa obsłużyć. Będzie to prymitywne chamskie znamię na ręce lub czole możliwe do zrobienia przez ludzi dysponującymi technologiami z czasów cesarstwa rzymskiego a może nawet wcześniejszych. Twój dogmatyzm Marcinie upierający się przy objawieniach Ellen White uważam za nieuzasadniony i zachęcam do porzucenia go na rzecz zaproponowanego przeze mnie wyjaśnienia.

        • Avatar photo

          “Należy odczytywać dosłownie teksty takie, które są dosłowne” – skąd więc wiedzieć kiedy tekst odczytywać dosłownie, a kiedy nie? Kto ma o tym decydować? Czy to nie jest po prostu dopasowywanie Biblii do swoich tez, poglądów?

        • Avatar photo

          Kiedyś jeden ze znanych fizyków (chyba Feynman) powiedział “jeśli twierdzisz, że rozumiesz fizykę kwantową, to znaczy, że jej nie rozumiesz”. Z Apokalipsą jest podobnie, jeśli twierdzisz (Chrześcijanie.Info), że znasz jedynie prawdziwą interpretację Apokalipsy to chyba nie do końca rozumiesz złożoność tego dzieła. Ja mam swoje typy, ale nie dałbym sobie niczego uciąć, że są jedynie prawdziwe. Kiedyś za dzieciaka byłem święcie przekonany, że pochwycenie jest na 100% w Biblii- dzisiaj już mam inne zdanie. Na tą chwilę dopuszczam, że Apokalipsa przynajmniej w jakiejś części opisuje fizyczną przyszłość, ale w interpretacji prof. Majewskiego widzę taki plus, że nie jest ona tylko czekaniem na głos trąb, ale dotyczy “tu i teraz”, codziennego życia i codziennych wyborów. Nie kruszyłbym o to kopii, to, czy jesteś amill, premill, czy postmill nie daje Ci zbawienia.

          • Avatar photo

            Tu odpowiem (czy cała Apokalipsa jest tylko duchowa):

            Najkrócej powiedziałbym tak: Apokalipsa operuje przede wszystkim językiem symboli i wizji, które odnoszą się do duchowego sensu historii, ale jednocześnie zapowiada przyszłe wydarzenia eschatologiczne. Tradycyjnie Kościół widzi w niej zapowiedź ostatecznego zwycięstwa Boga, powtórnego przyjścia Chrystusa oraz pełnego odnowienia stworzenia. TYLE ŻE – te wątki nie są opisane reportersko, lecz w formie teologicznej wizji, która podkreśla sens, a nie chronologię czy szczegóły przyszłych zdarzeń. Pozdrawiam 🙂

        • Avatar photo

          Jestem rozczarowany — liczyłem, że będzie o czapeczce MAGA 😀
          Często spotykam takie żarciki, że pokazuje się chętnie przyjmowany symbol polityczny, jako “znamię bestii”. Oczywiście symbol “onych”, nie nasz.

          Ale każdy, kto zna modlitwę Szema Jisrael powinien rozumieć, że znaczenie jest symboliczne. Zapewne można, jak wielu interpretuje tę modlitwę, dodatkowo coś sobie do czoła, czy ramienia przypiąć, ale wcale nie jest to znaczeniem oryginalnym.

          Mogę dodać, że gdzieś rok temu moja żona była zniesmaczona kazaniem (w kościele katolickim), gdzie młody ksiądz, powołując się na wywiady z egzorcystami, nauczał, że można być opętanym i doprowadzonym do piekła, przez podrzucony przez kogoś posążek Buddy. Tymczasem w nauczaniu (i zdrowym rozsądku) jest, że grzech można na siebie zaciągnąć świadomym wyborem zła. Tego podrzucenie, nieznany obiekt, czy niezrozumiały symbol nie czynią.

          • Avatar photo

            Bardzo słusznie 🙂 Pozdrawiam

      • Avatar photo

        Dziekuje za wytlumaczenie liczby bestii.
        Chcialbym sie dowiedziec jakie jest Pana zdanie na te proroctwa w kontekscie obecnej sytuacji politycznej gdzie Izrael mowi o 3ciej Swiatyni a rzeczy ktore widzimy jak stopniowe podporzatkowanie Bliskiego Wschodu maja miejsce. Jedynie Iran zostal w miare nietkniety ale to sie zmienia. Stany Zjednoczone biora co chca czy przygotowuja grunt na nadejscie Antychrysta? Jakie jest Pana postrzeganie.

    • Avatar photo

      https://www.youtube.com/watch?v=XoA4Wlqd29E
      Dzień dobry, dla poszerzenia horyzontów intelektualnych na temat interpretacji Biblii pozwalam sobie przesłać link do filmiku Williama Donahue’a. Odnoszę wrażenie , że przekaz bibilijny, to kontynuacja mitów, opowieści które rozgrywają się w sercu i umyśle każdego człowieka na przestrzeni wieków. To prawdy o człowieku jego boskiej naturze, wolnej woli i upadłości. Pozdrawiam.

  2. Avatar photo

    Dzień dobry. Panie Marcinie dziękuję bardzo za to wyjaśnienie. Uważam że jest jak najbardziej trafne i prawdziwe. Przeczytałem też komentarze powyżej i Pana artykuł raz jeszcze. Kwestia handlu o co w niej chodzi jest całkowicie wyjaśniona więc nie rozumiem zarzutów. Pozdrawiam

    • Avatar photo

      Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  3. Avatar photo

    Słyszałam też interpretację, że przyjmowanie znamienia bestii na czoło oznacza przyjęcie wypaczonego obrazu Boga jako dokonującego zniszczenia jednej trzeciej ludzkości, zstłającego potop czy ogień na Sodomę i Gomorę. Taki obraz Boga psychopaty jest niestety dość rozpowszechniony w środowiskach chrześcijaniskich.

  4. Avatar photo

    Witam Panie Marcinie. Bardzo ciekawie Pan to to tłumaczy odnosząc te słowa o ręce i czole do Starego Testamentu……… jednak wciąż pozostaje kwestia że “nie będzie można kupić ani sprzedać” bez tego znamienia, co przynajmniej według mnie uwiarygadnia bardziej, jeśli można tak to ująć, teorię o jakimś systemie płatności zainstalowanych w chipie pod skórą. Oczywiście nic nie przesądzam, ale czy mógłby się Pan bardziej odnieść do fragmentu o kupowaniu i sprzedawaniu? Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

    • Avatar photo

      Ok, przepraszam Panie Marcinie, widzę, że powyżej w innym poście Pan się już poniekąd odniósł do mojego pytania. Jednak czy mógłby Pan napisać, czym według biblistyki jest to kupowanie i sprzedawanie, jeśli nie czytać tego dosłownie?

      Pozdrawiam

      • Avatar photo

        Dzień dobry. Najkrócej wyjaśniłbym tak: w Apokalipsie „kupować i sprzedawać” jest przede wszystkim obrazem pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i gospodarczym imperium. W świecie I wieku handel był ściśle związany z kultem cesarza, z lojalnością wobec systemu polityczno-religijnego. „Znamię” oznacza więc przede wszystkim przynależność, zgodę na zasady panującego porządku oraz akceptację jego bóstw. Kto jej nie przyjmował, ten bywał wykluczany z rynku, gildii, handlu. Ten znak wskazuje – że bez podporządkowania się Bestii nie wejdziesz w system. Sens jest zdecydowanie bardziej teologiczny, niż technologiczny.

        Proszę wziąć też pod uwagę, że chrześcijanie we wszystkich czasach interpretowali znaki apokalipsy – jako dotyczące konkretnie ich czasów i zawsze widzieli tu swoich wrogów, swoje skojarzenia, narzucali swoje interpretacje. Trzeba dość dużej zarozumiałości i jednocześnie małej wiedzy historycznej 🙂 by traktować teksty Apokalipsy jako wypełniające się właśnie TERAZ, właśnie na MOICH oczach i odnoszące się TYLKO do mnie.

        • Avatar photo

          Ok, dziękuję serdecznie za odpowiedź.

          Pozdrawiam

    • Avatar photo

      “Nie można kupić ani sprzedać” bo ludzie, którzy opowiedzieli się jednoznacznie za Bogiem (w dużym uproszczeniu) będą mieli problemy we współczesnym świecie. Czyż tego nie obserwujemy dzisiaj.

    • Avatar photo

      A mnie to przekonuje co napisał profesor Majewski, bo jeśli odnieść to choćby do obecnych czasów, w których słowa przestały znaczyć to co znaczyły, a sens używania różnych rzeczy jest do tego stopnia wypaczony, że np. niektórzy ludzie nie kupuja zegarka po to, żeby mierzył im czas, ale po to, żeby wyznaczał status społeczny, a skarpetki nie po to, żeby przede wszystkim było ciepło w stopy tylko po to, żeby pokazać logo tej czy innej firmy i/lub samemu poczuć się lepiej, że ma się coś markowego, to zdaje się, że to jest właśnie to o czym pisze profesor, że ludziom pogubiły się wartości, znaczenie i sens. Wielu ludzi kierując się tymi wypaczeniami “nie jest już w stanie” kupować inaczej nie z powodu realnych ograniczeń tylko z powodu uwewnętrznienia różnych sprzeczności. Jest to w pewnym sensie wyłączenie wartości wiary, czyli może właśnie wiara w to czego oczekuje apokaliptyczna “bestia”.

    • Avatar photo

      “Kupowanie i sprzedawanie” to handel. Dlaczego pomija Pan drugi człon, a skupia się tylko na kupowaniu. Bo ktoś swoimi dziwnymi interpretacjami potrafił wystraszyć śmiercią z głodu? W starożytności istniały kupieckie stowarzyszenia z ich rytuałami i bóstwami opiekuńczymi. Kto nie brał udziału w kulcie nie mógł uczestniczyć w biznesie.

  5. Avatar photo

    Dzień dobry
    Zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie należy dzisiejszych czasów pokowidowych jednoznacznie wiązac z Apokalipsą, chociaż co do źródła działazia zła w dzisiejszym świecie wiekszość nie ma watpliwości. Interesuje mnie wiedza odnosnie stygmatyków, szczególnie obecnych , badania prawdziwości nadzwyczajnych darów. Moze byłby to ciekawy temat a juz z pewnoscia zamieniłabym kilka zdań prywatnie na ten temat z Panem Profesorem
    Pozdrawiam

  6. Avatar photo

    Znamię bestii, a może to szczepionka na Davida 19? I to kupowanie i sprzedawanie też z tym współgra..prawda?

  7. Avatar photo

    otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło, i że nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii.

    „Otrzymają znamię” – ewidentnie dotyczy to przyszłości.

    „Znamię Bestii – symbol duchowej lojalności. Bestia, jako przeciwnik Boga” – czyli szatan.

    „Jest to obraz człowieka, który odwraca się od Boskich zasad i zaczyna żyć według reguł panujących w „systemie świata”:

    Wniosek; tylko ten, kto stanie po stronie Bestii może sprzedawać i kupować.

    Jednakże …

    „Współcześnie to proroctwo jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek” – doskonale wiemy, że każdy może teraz „sprzedawać i kupować”. Zarówno lojalni wobec Boga, jak i jego przeciwnicy.

    Tak więc znak bestii musi znaczyć coś więcej, niż tylko wymiar duchowy.

    • Avatar photo

      Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale znaczenie duchowe i teologiczne/symboliczne jest W Ap 13 pierwszorzędne. Tu język proroctwa działa według kodów symbolicznych, a nie ekonomicznych. „Kupować i sprzedawać” jest idiomem apokaliptycznym oznaczającym uczestnictwo w systemie społecznym i politycznym, w którym lojalność wobec imperium Rzymu (Bestii) była warunkiem pełnych praw obywatelskich. Pozdrawiam

  8. Avatar photo

    No dobrze… To, co Pan napisał – jak najbardziej logiczne, sensowne. Brakuje mi jednak odniesienia do dalszej części zdania ” i że nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii’ – jak postawa duchowego wyboru ma się do kupowania i sprzedawania? Bo jeśli tu chodzi jednak po postawę, to w takim razie o jakie kupowanie i sprzedawanie chodzi? Chciałabym, żeby ktoś się w końcu do tego odniósł, bo od kilku lat zadaję to samo pytanie i do tej pory NIKT nie udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie

    • Avatar photo

      Jak napisałem wyżej 🙂 W Ap 13 język proroctwa działa według kodów symbolicznych i teologicznych, a nie ekonomicznych. „Kupować i sprzedawać” to idiom oznaczający uczestnictwo w systemie społecznym i politycznym, w którym lojalność wobec imperium Rzymu (Bestii) była warunkiem pełnych praw obywatelskich. Pozdrawiam

      • Avatar photo

        Moim zdaniem potraktował Pan temat zbyt płytko (przynajmniej jak na dotychczasowe standardy). Taki Bart Ehrman nagrał na ten temat przynajmniej kilkanaście materiałów, w których – niestety – powtarza w kółko to samo. Ale choćby samo słowo znamię (χάραγμα) daje argumenty obrońcom tezy, że to fizyczny znak.

        Niemniej, temat całej księgi Ap wart szerszej uwagi, zwłaszcza ze względu na wysyp materiałów (i to pochodzących z kręgów blisko mainstreamu katolickiego) odczytujących znaki w kontekście zamieszania z Covidem. Przynajmniej połowę istotnych rzeczy napisał Pan w komentarzach zamiast w artykule 🙂

        • Avatar photo

          Bo blog to z zasady forma krótkiej notki, ciekawostki. Może zrobię o tym szersze, analityczne nagranie na YT. Pozdrawiam

          • Avatar photo

            Koniecznie proszę zrobić taki odcinek! 😀

  9. Avatar photo

    Panie Profesorze, wydaje mi się, że jest to idealny materiał na wykład, by rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż zagadnienie ze znamieniem bestii jest bardzo nurtujące i pomimo artykułu dalej dostarcza wiele nowych pytań :). Dziękuję za tekst i serdecznie pozdrawiam.

    • Avatar photo

      W sumie słusznie, może zrobię o tym szerszy materiał na YT. Pozdrawiam!

  10. Avatar photo

    Popuszczając wodze wyobraźni za znamię bestii i to w dosłownym tego słowa znaczeniu można by uznać niemiecką narodowo-socjalistyczną swastykę.
    Bestia jawi się jako wróg Narodu Wybranego, wróg świętego Przymierza i lustrzany “pan”, który ustanawia nowe, konkurencyjne przymierze z innym, odległym i barbarzyńskim narodem północnym “wybranym” na “rasę panów” .
    Żeglując po szerokich morzach skojarzeń można też wskazać gwiazdę Dawida w gettach lub tatuaże z Auschwitz za “znamiona bestii”, skoro niezależnie kim się jest i jak się jest zamożnym, wykształconym, zdrowym, pięknym czy silnym , będąc Żydem jest się w takich czasach panowania bestii a’priori skazanym na śmierć przez diaboliczny system rasowy.
    Ideologia nazistowska jest zatem odwrócenie sensu Przymierza, lustrzaną zmianą Narodu Wybranego w naród nie uznawany przez swoich ciemiężców nawet istoty ludzkie. Cały ten konflikt wokół Holocaustu zdaje się logicznie mieścić się w pewnym obszarze apokaliptycznej wizji dni wyprzedzających Dzień Pański. Podkreślam jednak, że to wyłącznie pewna gra skojarzeń i wyobraźni. Ale koncepcja bardzo kusząca i ciekawie się układająca w logiczną całość.
    Serdecznie pozdrawiam

    • Avatar photo

      Tak, jeśli interpretujemy teksty biblijne życiowo i do siebie (swoich czasów) to takie analogie się nasuwają…

  11. Avatar photo

    Piszesz z sercem i wiedzą – to widać.Zatrzymałem się przy tym wpisie na dłużej. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Warto mieć taki blog pod ręką, kiedy ma się przesyt informacji, a szuka się czegoś bardziej osobistego ale i konkretnego.

    • Avatar photo

      Dziękuję za tak miły komentarz 🙂

  12. Avatar photo

    Dziękuję, i proszę o więcej

  13. Avatar photo

    Jeden z najbardziej pobudzających wyobraźnię fragmentów pisma. Czyż należy się dziwić, że w mrocznych czasach kowida ludzie zaczęli dostrzegać symbole z tego proroctwa? Sam tak patrzyłem. Gdy zabraniano ludziom pracować czy kupować bez paszportu kowidowego, wywierano presję aby się zaszczepić. Ba, były przecież powiklania po szczepieniach (wrzody, AP 16.2). Pisarz Apokolipsy, przeniesiony w nasze czasy i widzący świecącą rękę (telefon w ręce z aplikacją z paszportem kowidiwym) skanowaną czytnikiem przez policjanta w kawiarni, lub przy specjalnym urządzeniu (na zachodzie było to norma, nam oszczędzono tego losu), podobnie w miejscach pracy, na zakupach, w sklepach, w firmach, mógłby nazwać to znamieniem bestii. Na stole leżały propozycje weryfikacji skanu twarzy i zaimplementowania ich do paszportów kowidowych! Widząc to, czyż trudno było pomyśleć, że na naszych oczach spełnia się treść proroctwa?! A zabrakło tylko elementów dotyczących czoła! Pasowało, nie tak jak sobie wyobrażaliśmy, nie mniej jednak pasowało. Szczęśliwie to już przeszłość i to nie było to.

    Odchaczając kolejne, coraz bardziej pasujące, elementy można było dojść do wniosku, że to jednak będzie bardzo realne znamię…

    • Avatar photo

      Tak. Trudno.
      To mówi dużo o Twojej wyobraźni. I tylko tyle.

  14. Avatar photo

    Dziękuję Profesorze 🙂 bardzo przydatna wiedza również do egz na SIB 🙂

  15. Avatar photo

    Panie Marcinie. Trafiła do mnie książka Marii Szamot ” Apokalipsa czytana dzisiaj”. Nie mam oczywiście pojęcia czy to właściwe spojrzenie na Apokalipsę ale wydaje mi się, że tak. My ludzie współcześni potrafimy reżyserować piękne filmy itp. ale zatraciliśmy zmysł postrzegania symboli i to niektórych znanych od dawna.

    • Avatar photo

      Pozwolę sobie zauważyć, że Jezus to handlu w ogóle nie lubił. W jego wizji Królestwa niebieskiego, ludzie dzielą się swoimi dobrami i jednocześnie nie są zachłanni. Dlatego zapewne w apokalipsie, ci karmieni chlebem bożym nie mogą nic kupić, bo nikt nie sprzedaje, tylko daje. Natomiast znak bestii to grzech egoizmu i handel kwitnie. Handel bierze się z myślenia o sobie, a obdarowywanie z myślenia o dobru całej wspólnoty, czyli z jedności. Tak więc apokalipsę mamy od ponad 2000 lat, bo nadal handlujemy nawet z Bogiem, jak poganie, a nie czujemy kompletnie jedności, która jest dla nas totalną utopią, czyli biblijną górą do przeniesienia. Życzę wszystkim wiary, że kiedyś my sami mentalnie i cała ludzkość tę górę wreszcie ruszy.
      Dziękuję panu profesorowi za inspirujący artykuł.

      A te symbole to każde pokolenie sobie może skonkretyzować. To się nazywa chyba uniwersalizm.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Biblista, hebraista i przewodnik po starożytności. Moim celem jest budowanie mostów między światem nauki a pasjonatami Biblii, odkrywając fascynujące konteksty i znaczenia kryjące się w starożytnych tekstach.
Materiały edukacyjne
Dołącz do grona pasjonatów dziedzictwa ludzkiej kultury. Zapisz się, by otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, nadchodzących webinarach i unikalnych materiałach dostępnych tylko dla subskrybentów.

© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja:
Luna Design

Odblokuj pełny dostęp do materiałów edukacyjnych

Masz już konto?

Jeśli nie masz, załóż darmowe konto:

Aby uzyskać dostęp:

  • Podaj swój adres e-mail

  • Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej

Co zyskasz po zapisie?

  • Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych

  • Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych

  • Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania

Dbam o Twój komfort:

  • Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem

  • Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne

Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.

Jak zainstalować na iOS:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⎋
Wybierz "Dodaj do ekranu"
Potwierdź instalację