Strona główna » Cenzura w Biblii

Cenzura w Biblii

O czym jest tekst

Tekst to rozmowa Artura Sporniaka z Marcinem Majewskim, opublikowana w „Tygodniku Powszechnym”, poświęcona temu, czy i jak można mówić o „cenzurze” w Biblii i w jej przekładach. Punktem wyjścia jest pytanie o konkretne miejsca – np. odpowiedź Jezusa „ty powiedziałeś” (σὺ εἶπας) wobec Kajfasza, przetłumaczona w Biblii Tysiąclecia jako „Tak, Ja nim jestem” – oraz zarzut ks. Eugeniusza Dąbrowskiego, że takie tłumaczenie fałszuje słowa Jezusa. Dalej rozmowa schodzi głębiej: do problemu idiomów, wieloznaczności, braku jednego „oryginału” i decyzji tłumaczy, które czasem łagodzą, a czasem „przycina” twarde miejsca tekstu.​

Czego można się dowiedzieć

Po pierwsze, wywiad pokazuje, że nie istnieje jeden „właściwy” przekład Biblii: tłumacz zawsze porusza się między dosłownością a oddaniem sensu, a słowniki nie wystarczają, bo o znaczeniu decyduje kontekst, idiomatyka i składnia. Majewski podaje wiele przykładów idiomów, których dosłowne tłumaczenie daje absurdy: od „pójścia okryć sobie nogi” (czyli „pójść za potrzebą”) po „dusza zapragnęła jeść mięso” (gdzie „dusza” oznacza przełyk, głód fizyczny). Wyjaśnia też różne pola znaczeniowe części ciała: serce w hebrajskim to przede wszystkim rozumne sumienie i wola, nerki – sfera uczuć, stąd „złamać komuś serce” oznacza raczej odebrać odwagę niż romantyczne zawody.​

Po drugie, rozmowa dotyka problemu wielości tekstów oryginalnych: nie ma jednego, idealnego „oryginału”, lecz różne i czasem rozbieżne wersje ksiąg (np. Syracyd, Tobiasz, Izajasz z Qumran i z Kodeksu Leningradzkiego). Kanon ustalał listę ksiąg, nie wersji; dziś tłumacz musi wybierać, na czym oprzeć przekład, a Papieska Komisja Biblijna – zdaniem rozmówcy – powinna pogłębić naukę o natchnieniu, uwzględniając procesowy, wieloautorski charakter wielu ksiąg. W tym kontekście pojawia się konkretny przykład „cenzury”: w Biblii Tysiąclecia z Księgi Syracydesa 26 usunięto dziesięć wersetów (19–28) o obraźliwych określeniach kobiety, przenosząc je do przypisu, co praktycznie oznacza decyzję, że nie są to słowa natchnione dla tekstu głównego.​

Po trzecie, wywiad pokazuje, jak decyzje translatorskie wpływają na teologię i duchowość: klasyczny przykład to „Jestem, który jestem” z Wj 3,14, z którego wyrósł cały nurt metafizyki istnienia, a który w hebrajskim może znaczyć raczej „Jestem, który jestem z tobą / który działam” – deklarację obecności i działania, nie abstrakcyjny dowód istnienia Boga. Podobnie odpowiedź Jezusa „ty powiedziałeś” w grece koine bywa idiomatycznym potwierdzeniem, więc tłumaczenie „Tak, Ja nim jestem” może oddawać sens, choć nie formę. Rozmowa porusza też problem interpunkcji (której brak w oryginałach) i gier słownych (np. „isz / isza”, „Jeszua – zbawi”), które są niemal nieprzekładalne i wymagają twórczej interpretacji.​

Końcowa część tekstu to mini „instrukcja obsługi Biblii”: rady, jak czytać Pismo – regularnie, uważnie, z otwarciem na zdziwienie, korzystając z różnych przekładów i dobrych komentarzy, nie zatrzymując się obsesyjnie na niezrozumiałych miejscach, ale wracając do nich cierpliwie. Majewski podkreśla, że czytelnik ma szukać sensu zamierzonego przez autora biblijnego, a nie tylko własnych skojarzeń, i że w lekturze ważne jest doświadczenie zmiany, jaką przynosi kontakt ze Słowem.​

Dlaczego warto przeczytać

Wywiad warto przeczytać, jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego „Biblia Tysiąclecia nie jest Pismem Świętym wprost z nieba”, lecz wynikiem wielu trudnych decyzji translatorskich – i dlaczego czasem warto porównywać różne przekłady. Rozmowa uczy pokory wobec tekstu: pokazuje, że szybkie sięganie po słownik, by „poprawiać” tłumaczenie w kazaniu, bywa naiwne, bo nie uwzględnia idiomów i kontekstu, a jednocześnie uczciwie wskazuje miejsca, gdzie przekłady naprawdę łagodzą czy przykrywają „trudne” fragmenty, zwłaszcza dotyczące kobiet czy cielesności. To świetny tekst dla każdego, kto chce czytać Biblię dojrzale: widząc jej historyczność, wielogłosowość i ograniczenia językowe, a jednocześnie wierząc, że mimo ludzkiej „cenzury” i niedoskonałości przekładów wciąż można w niej spotkać Boga, który mówi żywym słowem do współczesnego czytelnika.

Język:
Polski
Biblista, hebraista i przewodnik po starożytności. Moim celem jest budowanie mostów między światem nauki a pasjonatami Biblii, odkrywając fascynujące konteksty i znaczenia kryjące się w starożytnych tekstach.

Nazwa firmy: Marcin Majewski
NIP: 6912146794

Materiały edukacyjne
Dołącz do grona pasjonatów dziedzictwa ludzkiej kultury. Zapisz się, by otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, nadchodzących webinarach i unikalnych materiałach dostępnych tylko dla subskrybentów.

© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja:
Luna Design

Odblokuj pełny dostęp do materiałów edukacyjnych

Masz już konto?

Jeśli nie masz, załóż darmowe konto:

Aby uzyskać dostęp:

  • Podaj swój adres e-mail

  • Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej

Co zyskasz po zapisie?

  • Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych

  • Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych

  • Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania

Dbam o Twój komfort:

  • Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem

  • Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne

Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.

Jak zainstalować na iOS:
Kliknij przycisk "Udostępnij" ⎋
Wybierz "Dodaj do ekranu"
Potwierdź instalację