Autor zaczyna od prostego, ale mocnego stwierdzenia: Kohelet jest prawdopodobnie najtrudniejszą księgą całej Biblii, marginalnie obecną w liturgii i rzadko brana na serio w teologii. Pokazuje, jak ta księga „uwiera” – burzy klasyczny, pogodny obraz świata, w którym Bóg jawnie błogosławi dobrym, a życie da się sensownie uporządkować. Kohelet wydaje się cyniczny, znużony, sceptyczny, a jego refleksje – dalekie od biblijnego optymizmu; stąd pytanie: jak to możliwe, że taka księga w ogóle znalazła się w kanonie i nigdy poważnie nie kwestionowano jej natchnienia.
Autor przypomina, że Kohelet należy do ksiąg protokanonicznych i w judaizmie wchodzi w skład Pięciu Zwojów, czytanych w najważniejsze święta – co oznacza, że od początku uznawano ją za ważny głos w wierze Izraela. Już sam ten fakt prowokuje do uważniejszego odczytania: być może to, co nas niepokoi w Kohelecie, jest właśnie jego największą wartością.
Pierwsza część tekstu analizuje liczne sprzeczności Księgi: raz mądrość jest bez sensu, raz jest bezcenna; raz radość i korzystanie z dóbr to „dar Boży”, raz marność; raz praca jest próżna, raz – jedynym realnym udziałem człowieka. Autor pokazuje napięcia dotyczące poznania (agnostycyzm vs. „poznanie dzieł Boga”), sensu wysiłku, zasady odpłaty i roli przypadku. Zestawia fragmenty, które wydają się wzajemnie się znosić, i pyta, co z tym zrobić: czy Kohelet jest sceptykiem, pesymistą, hedonistą, agnostykiem, racjonalistą?
Szczególnie mocno wybrzmiewają zdania, z którymi człowiek wierzący intuicyjnie się nie zgadza: „czas i przypadek rządzi wszystkim”, „sami z siebie jesteśmy tylko zwierzętami”, „z niczego nie ma pożytku pod słońcem”, a także ostre wypowiedzi o kobietach. Autor uczciwie przyznaje, że nie da się ich łatwo „doprostować” moralistycznymi komentarzami; Kohelet nie chce być uładniony, domaga się konfrontacji.
Najciekawsza część tekstu to próba odczytania Koheleta nie jako filozofa, ale jako teologa wystawionego na „najcięższą próbę wiary”. Kohelet nie kwestionuje istnienia Boga – przeciwnie, słowo Elohim pojawia się częściej niż słynne hewel („marność”), ale Bóg jest daleki, niepojęty, nieprzewidywalny i milczący. Autor podkreśla, że Kohelet nigdy nie zwraca się do Boga bezpośrednio: mówi o Nim, ale się nie modli, nie liczy na zmianę Bożych decyzji, jak Abraham czy Mojżesz.
Kohelet nie ma na czym „oprzeć” wiary: nie doświadcza Bożej bliskości, nie widzi sprawiedliwej odpłaty, nie ma rozwiniętej nadziei życia po śmierci – a jednak nie przestaje wierzyć. Trwa w uczciwości, nie buntuje się jak Hiob, nie rezygnuje z Boga, choć uznaje, że dróg Bożych nie da się zrozumieć. Autor nazywa to być może najcięższą próbą wiary w całej Biblii: wiernością bez pociechy, bez „happy endu”, bez nagrody.
Tekst pokazuje też, jak Kohelet podważa klasyczną zasadę odpłaty (dobrym dobrze, złym źle), jednocześnie w innych miejscach jakby ją przyznając – i że ta ambiwalencja odzwierciedla realne doświadczenie życia. Bóg jest dla niego jedyną rzeczywistością, która nie podpada pod kategorię „marności”; wszystko inne – praca, mądrość, radość, relacje – jest kruche, względne, ulotne. Tę logikę streszcza epilog: „Boga się bój i przykazań Jego przestrzegaj, bo cały w tym człowiek” – to jedna z nielicznych „twardych” konkluzji księgi.
W zakończeniu autor sugeruje, że Kohelet jest „momentem koniecznym” w Biblii: przeciwwagą dla zbyt łatwej, pewnej siebie pobożności, miejscem dla tych, którzy nie słyszą Boga, a widzą raczej absurd, niesprawiedliwość i brak sensu. Księga dopuszcza radykalne pytania, ostre wnioski i poczucie marności – bez wyrzucania takiego doświadczenia poza wiarę.
Z tego tekstu możesz wynieść:
To lektura, która pomaga przestać bać się własnych pytań i wątpliwości, a zarazem na nowo odkryć, że w świecie, gdzie „wszystko jest marnością”, jedynym naprawdę pewnym punktem pozostaje sam Bóg.
Nazwa firmy: Marcin Majewski
NIP: 6912146794
© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pytanie o imię Boga jest kluczowym pytaniem. Stąd nic dziwnego, że rozwinęło się wiele tradycji poszukiwania imion...
Apostołowie reagują tak, jakby zupełnie nie słyszeli zapowiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu? Dlaczego?...
Dla nas to najbardziej chrześcijańska z modlitw. Tymczasem Ojcze nasz jest modlitwą na wskroś żydowską. Na ...
Pierwsze zdanie Biblii ma zaledwie siedem słów. Mimo to zawiera ogromny ładunek teologicznych treści....
Ewangelie dzieciństwa u Mateusza i Łukasza różnią się co do wielu kwestii - jak to wyjaśnić?...
Obraz JHWH, jaki wyłania się z kart Biblii, różni się od definicji znanych z katechezy czy wykładów teologii....
W Tel Moca - 6 km od centrum Jerozolimy - archeolodzy odkryli świątynię. Co to nam mówi o kulcie w czasach króla Sa...
Rodzina na starożytnym Wschodzie zbudowana była na modelu patriarchalnym. Biblia oddaje to nad wyraz dosadnie....
Aby uzyskać dostęp:
Podaj swój adres e-mail
Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej
Co zyskasz po zapisie?
Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych
Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych
Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania
Dbam o Twój komfort:
Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem
Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne
Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.