Czy mury Jerycha naprawdę runęły od dźwięku trąb, jak opisuje Księga Jozuego? W tym materiale pokazuję, co odkryła archeologia i dlaczego historia zdobycia Jerycha jest o wiele bardziej złożona niż popularna, dosłowna lektura Biblii.
Jerycho od dawna działa na wyobraźnię. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miast Biblii, a zarazem jedno z najstarszych miast świata. Leży na zachodnim brzegu Jordanu, niedaleko Jerozolimy, i od tysięcy lat przyciąga zarówno pielgrzymów, jak i archeologów. Kiedy jednak zestawiam opis z Księgi Jozuego 6 z wynikami badań wykopaliskowych, okazuje się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Jerycho to prawdziwa perła archeologii. Tell es-Sultan, czyli wzgórze wykopaliskowe starożytnego miasta, zawiera warstwy sięgające aż 11 000 lat wstecz. To oznacza, że mamy do czynienia z jednym z najstarszych ośrodków osadniczych w historii ludzkości. W XX wieku kluczowe badania przeprowadziła brytyjska archeolożka Kathleen Kenyon, która kierowała wykopaliskami w latach 1952–1958.
Jej ustalenia okazały się bardzo niewygodne dla literalnej lektury Biblii. Kenyon wykazała, że Jerycho było rzeczywiście miastem obwarowanym, ale system murów został zniszczony na długo przed okresem, z którym tradycyjnie łączy się wejście Izraelitów do Kanaanu. Innymi słowy: kiedy Izraelici mieliby zdobywać Jerycho, mury od dawna leżały już w gruzach.
To właśnie tutaj pojawia się klucz do zrozumienia całego problemu. Kiedy czytam szósty rozdział Księgi Jozuego, nie widzę chłodnej relacji wojskowej, lecz tekst bardzo mocno zrytualizowany. Mamy procesję, Arkę Przymierza, kapłanów, trąby i wielokrotnie powracającą liczbę siedem. To wszystko sugeruje, że autor nie próbuje przede wszystkim opisać szczegółów oblężenia, ale chce pokazać, że zwycięstwo zostało dane przez Boga.
Z tej perspektywy opowiadanie o Jerychu jest bardziej liturgicznym świętowaniem niż raportem historycznym. Archeologia nie tyle „obaliła Biblię”, ile pomogła nam lepiej rozpoznać gatunek tego tekstu. Jeśli potraktujemy go jako teologiczną interpretację dziejów, a nie dosłowny protokół wojenny, napięcie między Biblią a nauką wyraźnie maleje.
Jerycho jest fascynujące nie tylko dlatego, że pojawia się w Biblii. To także jedno z pierwszych miejsc na świecie, gdzie ludzie zaczęli przechodzić od życia łowiecko-zbierackiego do osiadłego trybu życia. Właśnie dlatego jego znaczenie archeologiczne wykracza daleko poza samą debatę o Jozuem i murach.
Dla mnie historia Jerycha jest świetnym przykładem tego, jak Biblia i archeologia mogą wejść w twórczy dialog. Jedna pokazuje teologiczny sens wydarzeń, druga odsłania ich materialne tło. A prawda o przeszłości często rodzi się właśnie na styku tych dwóch perspektyw.
© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pytanie o imię Boga jest kluczowym pytaniem. Stąd nic dziwnego, że rozwinęło się wiele tradycji poszukiwania imion...
Apostołowie reagują tak, jakby zupełnie nie słyszeli zapowiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu? Dlaczego?...
Dla nas to najbardziej chrześcijańska z modlitw. Tymczasem Ojcze nasz jest modlitwą na wskroś żydowską. Na ...
Pierwsze zdanie Biblii ma zaledwie siedem słów. Mimo to zawiera ogromny ładunek teologicznych treści....
Ewangelie dzieciństwa u Mateusza i Łukasza różnią się co do wielu kwestii - jak to wyjaśnić?...
Obraz JHWH, jaki wyłania się z kart Biblii, różni się od definicji znanych z katechezy czy wykładów teologii....
W Tel Moca - 6 km od centrum Jerozolimy - archeolodzy odkryli świątynię. Co to nam mówi o kulcie w czasach króla Sa...
Rodzina na starożytnym Wschodzie zbudowana była na modelu patriarchalnym. Biblia oddaje to nad wyraz dosadnie....
Aby uzyskać dostęp:
Podaj swój adres e-mail
Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej
Co zyskasz po zapisie?
Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych
Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych
Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania
Dbam o Twój komfort:
Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem
Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne
Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.