Czy szatan w Biblii naprawdę jest tym, za kogo go powszechnie uważamy? W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim odkrywam, jak wyobrażenia o naczelnym władcy piekieł ewoluowały na przestrzeni wieków.
Szatan to postać fascynująca, niejednoznaczna i budząca ogromny lęk w historii zachodniej kultury. Od wieków stanowi on centralny element dyskusji teologicznych dotyczących ostatecznej walki między dobrem a złem. Powszechne wyobrażenie o rogatym władcy piekieł jest dziś tak silnie zakorzenione, że rzadko kto zastanawia się, co na jego temat ma do powiedzenia sam oryginalny tekst Pisma Świętego.
Goszcząc w programie Bogdana Rymanowskiego, zmierzyłem się z tym kulturowym fenomenem. Z punktu widzenia biblistyki historyczny i biblijny szatan wygląda zupełnie inaczej niż na średniowiecznych obrazach, a pojęcia takie jak diabeł, kusiciel czy Lucyfer podlegały przez wieki nieustannej ewolucji.
Największym zaskoczeniem dla współczesnych czytelników jest rola szatana w Starym Testamencie. Nie jest on tam przedstawiany jako władca ciemności, zbuntowany upadły anioł ani tym bardziej ostateczny antagonista Boga.
W najstarszych tekstach biblijnych hebrajski termin szatan (satan) oznacza po prostu „przeciwnika” lub „oskarżyciela” i odnosi się do konkretnej, wręcz prokuratorskiej funkcji na dworze niebieskim. Szatan to wierny anioł Boga, który ma za zadanie testować i sprawdzać wiarę ludzi. Doskonałym przykładem jest tu słynna Księga Hioba – szatan działa tam wyłącznie za obopólną zgodą i na wyraźne polecenie samego Stwórcy.
Kolejnym mitem, z którym często się rozprawiam, jest postać słynnego rajskiego węża. Choć na katechezach od lat powtarza się, że był to wcielony demon, to Księga Rodzaju absolutnie nigdzie nie utożsamia go z szatanem. Biblijny autor traktuje go po prostu jako jedno z przebiegłych, dzikich zwierząt, a przypisywanie mu w pełni demonicznych cech to zabieg późniejszej, judeochrześcijańskiej teologii. Podobnie jest z imieniem Lucyfer – w starożytności oznaczało ono po prostu „niosącego światło” i odnosiło się do Gwiazdy Porannej (planety Wenus), a w niektórych wczesnych chrześcijańskich hymnach było używane jako określenie samego Jezusa.
Jeśli więc w Starym Testamencie demonologia niemal nie istnieje, to skąd wzięło się dzisiejsze wyobrażenie diabła? Transformacja ta nastąpiła znacznie później – w okresie zwanym epoką Drugiej Świątyni.
Izraelici, pod wpływem kontaktów z kulturą perską i wyznawcami zoroastryzmu, zaczęli asymilować ich bardzo silny, kosmiczny dualizm (odwieczną, równorzędną walkę sił Światła z siłami Ciemności). Dopiero w Nowym Testamencie szatan (nazywany już po grecku diabolos, czyli oszczerca) przybiera dobrze znaną nam formę ostatecznego wroga ludzkości, stając się autonomicznym władcą zła.
O tym, jak rodziła się starożytna demonologia, jacy poboczni demonowie (jak Asmodeusz czy Belial) pojawiali się w apokryfach, i dlaczego ewolucja szatana tak bardzo fascynuje badaczy, opowiadam w pełnej rozmowie w materiale wideo powyżej.
© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pytanie o imię Boga jest kluczowym pytaniem. Stąd nic dziwnego, że rozwinęło się wiele tradycji poszukiwania imion...
Apostołowie reagują tak, jakby zupełnie nie słyszeli zapowiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu? Dlaczego?...
Dla nas to najbardziej chrześcijańska z modlitw. Tymczasem Ojcze nasz jest modlitwą na wskroś żydowską. Na ...
Pierwsze zdanie Biblii ma zaledwie siedem słów. Mimo to zawiera ogromny ładunek teologicznych treści....
Ewangelie dzieciństwa u Mateusza i Łukasza różnią się co do wielu kwestii - jak to wyjaśnić?...
Obraz JHWH, jaki wyłania się z kart Biblii, różni się od definicji znanych z katechezy czy wykładów teologii....
W Tel Moca - 6 km od centrum Jerozolimy - archeolodzy odkryli świątynię. Co to nam mówi o kulcie w czasach króla Sa...
Rodzina na starożytnym Wschodzie zbudowana była na modelu patriarchalnym. Biblia oddaje to nad wyraz dosadnie....
Aby uzyskać dostęp:
Podaj swój adres e-mail
Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej
Co zyskasz po zapisie?
Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych
Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych
Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania
Dbam o Twój komfort:
Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem
Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne
Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.