Czy wiesz, że fragment o jawnogrzesznicy w Ewangelii Jana pojawił się dopiero w V wieku? Odkrywam, jakie tajemnice i debaty kryją się za tym późno dodanym tekstem.
Perykopa o jawnogrzesznicy (J 8,1–11) to jeden z najbardziej znanych i poruszających fragmentów Nowego Testamentu. Opowieść o kobiecie oskarżonej o cudzołóstwo, której Jezus okazuje miłosierdzie, głęboko wryła się w chrześcijańską wyobraźnię. Kiedy jednak sięgam po najstarsze zachowane manuskrypty, odkrywam zaskakujący fakt: tego fragmentu tam po prostu nie ma.
Ani Papirus 66 (ok. 170 r. n.e.), ani Papirus 75 (ok. 200 r. n.e.) – najważniejsze świadectwa tekstualne II wieku – nie zawierają tej perykopy. Podobnie cztery wielkie kodeksy biblijne: Synajski, Watykański, Aleksandryjski i Efrema – żaden z nich nie przekazuje tej historii. Tekst pojawia się po raz pierwszy dopiero w Kodeksie Bezy z V wieku, co czyni go najprawdopodobniej jednym z najpóźniej włączonych fragmentów całego Nowego Testamentu.
Kolejny mocny argument, który przytaczam w analizie tego tekstu, to milczenie najstarszych Ojców Kościoła. Klemens Aleksandryjski, Orygenes czy Cyprian nie cytują tej perykopy ani słowem – co sugeruje, że po prostu jej nie znali jako fragmentu kanonicznej Ewangelii. Wybitny badacz krytyki tekstualnej Bruce Metzger podkreśla, że przed X wiekiem greccy Ojcowie Kościoła w ogóle nie komentują tego fragmentu.
Ciekawym wyjątkiem jest Dydym Ślepy z IV wieku, który wspomina o opowiadaniu o kobiecie przyłapanej na grzechu – ale w kontekście, który sugeruje raczej znajomość tradycji ustnej lub tekstu apokryficznego, nie kanonicznego fragmentu Jana.
Odpowiedź na to pytanie jest fascynująca. Już św. Augustyn sugerował, że perykopa była celowo usuwana z rękopisów z powodów moralnych – obawiano się, że historia o kobiecie, której grzech zostaje „puszczony w niepamięć”, może być interpretowana jako przyzwolenie na cudzołóstwo. Innymi słowy: tekst był zbyt miłosierny, by go zostawić bez korekty.
Paradoksalnie, ta sama logika mogła zadziałać w drugą stronę – gdy wrażliwość teologiczna przesunęła się ku podkreślaniu Bożego miłosierdzia, piękna opowieść krążąca w tradycji ustnej lub apokryficznej zyskała na wartości i trafiła do kanonicznego tekstu Jana.
Z perspektywy literackiej perykopa wyraźnie nie harmonizuje z resztą czwartej Ewangelii. Jezus jest tu przedstawiony raczej jako miłosierny nauczyciel – bliższy synoptycznym portretom – niż teologiczny Logos znany z Janowego prologu i reszty tej Ewangelii. Styl i tematyka, w tym motyw konfliktu z faryzeuszami próbującymi uchwycić Jezusa na słowie, są zdecydowanie bliższe Ewangelii Łukasza. Nie bez powodu różne późniejsze manuskrypty umieszczają ten fragment w różnych miejscach – zarówno w Ewangelii Jana, jak i w Ewangelii Łukasza.
Historia tej perykopy jest znakomitym świadectwem tego, jak złożony był proces formowania się kanonu Pisma Świętego i jak bardzo wczesny Kościół musiał zmagać się z napięciem między teologią, moralnością i żywą tradycją. Zapraszam do obejrzenia pełnego materiału wideo powyżej.
© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pytanie o imię Boga jest kluczowym pytaniem. Stąd nic dziwnego, że rozwinęło się wiele tradycji poszukiwania imion...
Apostołowie reagują tak, jakby zupełnie nie słyszeli zapowiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu? Dlaczego?...
Dla nas to najbardziej chrześcijańska z modlitw. Tymczasem Ojcze nasz jest modlitwą na wskroś żydowską. Na ...
Pierwsze zdanie Biblii ma zaledwie siedem słów. Mimo to zawiera ogromny ładunek teologicznych treści....
Ewangelie dzieciństwa u Mateusza i Łukasza różnią się co do wielu kwestii - jak to wyjaśnić?...
Obraz JHWH, jaki wyłania się z kart Biblii, różni się od definicji znanych z katechezy czy wykładów teologii....
W Tel Moca - 6 km od centrum Jerozolimy - archeolodzy odkryli świątynię. Co to nam mówi o kulcie w czasach króla Sa...
Rodzina na starożytnym Wschodzie zbudowana była na modelu patriarchalnym. Biblia oddaje to nad wyraz dosadnie....
Aby uzyskać dostęp:
Podaj swój adres e-mail
Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej
Co zyskasz po zapisie?
Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych
Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych
Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania
Dbam o Twój komfort:
Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem
Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne
Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.